CHCIAŁAM PISAĆ O CZYMŚ INNYM

Wszyscy jesteśmy bardzo zapracowani. Jedni mniej, drudzy bardziej, ale jakoś tak się dzieje, że ten XXI wiek gna i popycha do przodu, aż nie wypada inaczej.

Ostatnio miałam mnóstwo zajęć, pracy, obowiązków (niestety, najczęściej związanych ze szkołą) i… dostałam zaproszenie na spotkanie na drugim końcu świata. No dobrze, bez przesady. Ale bez auta, taksówki czy samolotu takie zadania tracą swoj smak. I właśnie dlatego to zrobiłam! Przychodzi moment, kiedy nie można ślepo patrzeć za tym, co jeszcze trzeba- „do matury”, „do prawa jazdy”, „do koncertu”… No dobra, koncerty to ja lubię. Więc pewnie bym grała lub śpiewała… Ale dla szkoły NIE. 🙂
Gdy następuje nagromadzenie takich nie do końca przyjemnych obowiązków, wychodzę. Autentycznie, mówię stop i robię to, czego właśnie nie powinnam robić.

Pojechałam do przyjaciółki na urodziny, na których nikogo nie znałam. I fantastycznie, bo miałam okazję wyjść spoza swojej strefy komfortu, a spotkanie i tak wyszło wspaniale! Poza tym z samą solenizantką (czy jubilatką… nigdy nie wiem) nie widziałam się 100 lat i jeden dzień, a wiadomo, że social-media nigdy nie zastąpią prawdziwego kontaktu.

 

I wiecie co- trzeba o to dbać. O tę przestrzeń dla przyjaźni. Pielęgnować ją, choć czasem, mówię szczerze, wydaje mi się, że z kimś moje drogi się już rozeszły.
Właśnie w momencie, kiedy pisałam tego posta, mój przyjaciel XYZ zrobił mi wielką niespodziankę. Za nic… Przeciez jakoś szczególnie nie zasłużyłam, a w mig poprawił mi humor. Dziękuję. Właśnie za to najbardziej dziękuję światu, Bogu, ludziom. Że wciąż są i trwają- nie przez 365 dni, bo to byłoby nierealne, aby codziennie móc na bierząco wymieniać się spostrzeżeniami. Ale nawet tak od czasu do czasu- dajemy sobie małe sygnały, że wciąż u siebie w sercuchach trwamy.

Chciałam pisać o czymś innym, ale i tak wyszło dobrze.

To dobrze. Bardzo dobrze. Trwajmy.

 

photo: unsplash.com

 

 

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 17 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!