Gorzej być może

Ok, przyznaję się. Myślałam, że gorzej już być nie może. Obudziła się we mnie nawet jakaś optymistyczna nadzieja- że przecież po każdej burzy przychodzi słońce, że najpierw musi być gorzej, żeby było lepiej. I byłam pewna, że etap „gorzej’ mam już za sobą, idąc tym pozytywnym przesłaniem, którego świadectwo wielokrotnie dawałam Wam tutaj, na blogu.

Po sprzeczce z nauczycielem zakończonej, z mojej strony, łzami (typowa baba), słabą oceną, świadomością, że w następnym tygodniu mam 6 sprawdzianów, a przy tym robię rzecz, która totalnie nie sprawia mi frajdy – uczę się, aby „zaliczyć”. Odpuszczam przy tym skrzypce i śpiewanie, co doprowadza mnie do jeszcze większej konfuzji, konsternacji i desperacji. Przypomina błędne koło?

photo-1472826084753-4f7e8df18800

ZOSTAWIAM SWOJĄ PASJĘ na rzecz czegoś zupełnie nieistotnego.

Na pół-załamana spotykam („przypadkowo”) w autobusie znajomą, starszą, która mówi mi, że z perspektywy czasu tej jednej rzeczy żałuje najbardziej- że zamiast inwestować jeszcze więcej w swoje pasje, zamiast kształcić się więcej pod kątem tego, co naprawdę kocha- przygotowywała się do szkoły. Takie zachowanie odstawia nasze marzenia na dalszy tor.

OBUDZIŁAM SIĘ.

Ej, dlaczego SZKOŁA ma stać na drodze do PRAWDZIWEGO spełnienia? Dlaczego uczę się rzeczy, które nie przybliżają mnie do spełnienia marzeń? Dlaczego ŚWIADOMIE odpuszczam rozwijanie pasji na rzecz… „5” w dzienniku?

To jeszcze nie wszystko, historia tak szybko się nie kończy. 🙂 Nie ma gorszego uczucia, dla mnie, niż obojętność osoby, na której Ci zależy. Bez względu na płeć. Kłótnia z przyjaciółką/chłopakiem to mój „gwóźdź programu”… Kiedy liczysz na wsparcie najbliższych osób i go nie dostajesz…

Świat wokół kładzie Ci kłody pod nogi, a Pogotowia Ratunkowego BRAK…

Fajnie? Średnio… Dlatego nie rozumiem idei kłótni. Świat jest tak zły, tak niesprawiedliwy, a my sami, z własnej nieprzymuszonej woli, lubimy jeszcze „dowalić” drugiemu. Nie byle komu – dziewczynie, koleżance, znajomemu… Za co? To Ci sprawia radość, satysfakcję, czy co?

photo-1467509955577-8e2922d668b9

Jak się z tego wszystkiego podnieść? Podobno NORMALNIE. Nie mam jeszcze konkretnego pomysłu. A może to jest klucz do sukcesu- PRZESTAĆ SIĘ ZASTANAWIAĆ?

Odpowiedź na pytanie musisz znaleźć sam. Decyzja należy do Ciebie.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 17 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!