KASA

Ostatnimi czasy mam tę nieprzyjemność, że często zderzam się z innymi ludźmi jak ze ścianą.

Posłuchajcie tego i … pomóżcie!

Czy jest coś złego w posiadaniu drogich rzeczy (w umiarze)? Czy jest coś złego w UCZCIWEJ pracy i wydaniu zarobionych pieniędzy? Nie.
Kiedy tylko mam okazję- pracuję, zarabiam. Mam stypendium, aby odciążyć swoich rodziców. Prowadzę korepetycje z angielskiego dla małych dzieci, dlatego moi rodzice nie płacą za moją siłownię i niektóre ciuchy (za niektóre płacą, ale te droższe opłacam sama).

Gram na ślubach. Ostatnio rzadziej, nad czym ubolewam, ale taki ślub to zawsze dwie godziny wyjęte z mojego sobotniego życia. Dwie godziny, kiedy ktoś z Was idzie na kawę z przyjaciółką, do kina z chłopakiem etc. Nie wspomnę o całym jedenastoletnim nauczaniu, kiedy wracałam do domu po zmroku, a moi rówieśnicy od razu po szkole.

Czy takiej osobie nie należy się nagroda?
Nie chodzi tu PERSONALNIE o MNIE. Mnie to rybka, zrobię, co będę chciała.

Ale spotykam coraz więcej osób, które dzielą się ze mną swoimi zmartwieniami związanymi z tym problemem. Chyba wiedzą, do kogo uderzyć- jestem z tego samego gangu „pracusiów”, którzy potem chcą się nagrodzić.

W wieku 20 lat nie myślisz o swojej emeryturze. Kiedy wpadną Ci „darmowe” tysiące, chcesz jechać na wakacje do Grecji, do Londynu na shopping, czy kupić sobie droga torebkę. I co z tego?

Ewa Bem opowiedziała mi kiedyś historię (nie do końca tylko MI, opowiadała to na koncercie:)), że kupiła sweter za kilka tysięcy- bodajże w Bangkoku. I ma go do dziś! Chodził za nią cały dzień. A teraz… chodzi w nim, i dba o niego, i cieszy się z niego każdego dnia, i opowiada o nim na swoich koncertach. I zasłużyła!
Można by za to wyżywić jedno miasteczko w Afryce… Można by.
Ale Twoje kanapki też mogłyby być zjedzone, a nie lądować w koszu o 15.00 po lekcjach.
Też mógłbyś się żywić w Mc’Donaldsie, a zaoszczędzone pieniądze przesyłać na „charity„. ALE NIE ROBISZ TEGO.

Jesz burgera za 30zł, makaron za 40zł albo kebaba za 15zł, ale za to kilka razy w tygodniu. Czasem chodzić do knajpy Thaisty, a na zwykłą kawę przeznaczasz 15zł, bo tyle teraz to kosztuje.

Jeśli zarobiłeś na coś uczciwą pracą, wygrałeś jakiś konkurs, dostałeś pieniądze- zrób z nimi, co chcesz. Możesz oszczędzać na emeryturę, będę klaskać takiemu zachowaniu. Ale możesz też spełniać marzenia (jak Ewa Bem czy ja) i kupić coś, na co normalnie byś sobie nie pozwolił.
Zaakceptuj takich ludzi.

 

Zdjęcie: unsplash.com

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 16 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!