Spring sprint

Przez ostatnie dwa tygodnie cały czas miałam w głowie jedno- żeby wreszcie wyjechać gdzieś, gdzie jest CIEPŁO. Gdzie o słońce nie trzeba się modlić, gdzie zdjęcia wychodzą „od tak”, gdzie jeansy ustępują miejsca strojom kąpielowym. Sprawy nie polepszał fakt, że spore grono moich znajomych na ferie udało się w dalekie, egzotyczne zakątki z… lazurową wodą.

Owszem, narty, stoki, śnieg, buty Emu- są cudowne, ale już trochę mi się znudziły. Dlatego odkąd nad Warszawą utrzymuje się słońce, jestem naprawdę szczęśliwa. Jest kilka powodów.
Między innymi mogę wreszcie zrobić jakieś zdjęcia na bloga. 🙂 Oprócz tego zmieniam swoją barwę niczym kameleon. Wyciągam z szafy kolorowe rzeczy. Nie jestem też ciągle zmęczona, nie chce mi się spać o 14.00. Powiem więcej- dzisiaj wstałam o 5.30 z myślą, że chce mi się jak najprędzej podnieść i coś zrobić.

Zdjęcia to taki trochę wiosenny sprint, stąd pomysł na tytuł. Budynek w tle to oczywiście Pałac Kultury. No i co więcej mogę powiedzieć. Szary sweterek z wszytą już koszulą jest uroczy.
Wiele z Was na pewno ma jeszcze modne zeszłoroczne baletki- te w wiązaniami. Jaki mam na nie pomysł w tym roku? Dokładnie taki jak w zeszłym- po prostu będę je nosić. Nie zamierzam niczego wyrzucać, bo przeszła na nie „fala”. Buty jak buty, na pewno nie zniszczyły się od kilku zeszłorocznych spacerów. Są romantyczne, pasują do spodni, sukienek i spódnic.

Życzę Wam zatem jak najwięcej słońca na nadchodzące dni. Wówczas moc będzie z nami.
ENJOY.

Fot. Oliwia Klepacka

Płaszcz – Stradivarius
Bluzka – H&M
Legginsy – Butik
Buty – Deichmann
Torebka – Michael Kors
Wisiorek – Bijou Brigitte

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 17 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!