Warszawa da się lubić

Podejrzewam, że znajdą się osoby, które są zwolennikami zdania, że NIEposiadacze nóg Anji Rubik (lub kogoś jej pokroju) nie powinni się fotografować od pasa w dół. W związku z tym, że tak może i WYPADA (nie pokazywać), robię to, czego nie wypada. 🙂 Logiczne.

Każdy z nas ma lato. Każdy z nas odczuwa temperaturę. Każdy z nas chce nosić krótkie spodenki i jako-tako w nich wyglądać, a może nawet i lepiej. Jak to mówi moja siostra: „GRUBASKI UDASKI”. Tak, to o mnie, już się trochę przyzwyczaiłam. 🙂 Ale, cholera, mnie też się coś od życia należy!

Teoretycznie, gdyby patrzeć tylko na zasady ubioru dla mojej sylwetki, nie powinnam nosić żadnych przetarć/podarć/dziur na nogach, nie wspominając o udach, bo automatycznie mnie to poszerza. Ale czasem, czemu dziwią się nawet stylistki, takie odstępstwa od reguł działają na naszą korzyść. Wszystko zależy od tego, w czym czujemy się dobrze.

Ponieważ cenię sobie równowagę, poszarpane spodnie połączyłam z zupełnie „normalną”, białą bluzką oraz „grzecznymi” sandałkami. Komuś może brakować tu nuty szaleństwa, ale wypowiadając takie zdanie, odzieramy się o styl, który każdy z nas ma inny. Mój bazuje na równowadze, jak już wcześniej wspomniałam – 1 mocny akcent, reszta jest tłem. Tak lubię.

No to macie… Warszawa da się lubić. Z takim widokiem? Proszę bardzo!

IMG_9003IMG_8999IMG_9096IMG_9014IMG_9010UntitledIMG_9130IMG_9131UntitledIMG_9065IMG_9068Untitled (1)

Fot. Oliwia Klepacka

Shirt – Camaieu
Shorts – Zara (click)
Sandals – CCC (wyprzedaże)
Bracelet – CCC

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 16 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!