Wiosenne przedmieścia

Szczerze mówiąc, myślałam, że nie wyjdzie ani jedno zdjęcie z tej sesji. Dlaczego? Bo akurat tego dnia na Krakowskim Przedmieściu wiało NIEMOŻLIWIE! Sesja miała się odbyć bez czapki i szalika, ale trudno- przynajmniej nie jestem chora. No dobra, trochę i tak jestem, ale czego się nie robi dla Was!

Kożuszkową kurtkę, którą widzicie, ukradłam mojej przyjaciółce w Nowym Jorku. Ona już w nim od dawna nie chodzi, a ja uwielbiam takie klimaty, w dodatku ciepłe. 🙂 Kurtka okazała się jednak kurteczką, w dodatku trochę krótką, dlatego idealnie nadaje się na te cieplejsze dni!

Tymczasem moje ulubione spodnie, kupione w PullandBear przez „przypadek” – oczywiście. Są ze mną nierozerwalnie od czerwca. Idealne. I chociaż nie znoszę przymierzać spodni, bo zawsze dostaję ataku paniki, że jestem za gruba, nie mogę się dopiąć, wszystko opina mi moje szerokie biodra i uda, te leżą „jak ulał”. No prawie. 🙂 Ale są superwygodne, zrobione z tzw. miękkiego jeansu.

Buty, buty, buty… to za to zasługa Badury. Nie są szczególnie ocieplane, a grzeją bardziej niż Timberlandy. Coś niesamowitego. Przy okazji spójrzcie na dobre wykończenia i design. Mnie przekonują – jak najbardziej.

 

Fot. Oliwia Klepacka

Jacket- Macy’s
Jeans- PullandBear
Black sweater- Tommy Hilfiger
Shoes- Badura

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 17 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!