Z wakacji

Wróciłam! Tak, tak, tak. Nie ma mocnych- wakacje są potrzebne każdemu. I smakują najlepiej właśnie wtedy, kiedy na nie zasłużysz. Lubię tyrać, szuranie podwoziem o ziemię czasem naprawdę sprawia mi radość! 🙂 Wiem, jak to brzmi… Trochę masochistycznie. Praca męczy, ale praca daje mi też wiele radości.

Nie mniej jednak, bardzo wiele radości dał mi mój wakacyjny pobyt na Południu Francji. Nie skupiałam się tam na perfekcyjnym wyglądzie; chciałam na chwilę odpocząć od uganiania się za pięknymi ujęciami, świetnymi zdjęciami na bloga… Nie byłabym jednak sobą, gdybym tych zdjęć w ogóle nie robiła, co mogliście obserwować na snapchacie albo moim instagramie (TUTAJ).

Czasem dopytywaliście o stylizacje, komentowaliście, co było dla mnie bardzo miłe. Postanowiłam wrzucić Wam tutaj taki mix tego wszystkiego! Można się jeszcze raz przyjrzeć, pooglądać i ewentualnie o coś zapytać!
A o swój strój na wakacjach nie trzeba się specjalnie troszczyć. Ja tego nie robię. Zakładam to, na co mam ochotę, a że wygląda to całkiem dobrze, to już codzienna praktyka! 🙂

 

Słoneczniki, zdecydowanie, wprawiają w cudowny humor i wywołują uśmiech- nie tylko ten „do zdjęć”. 🙂

 

Stylizacja, o którą pytało sporo osób. Na początku jeszcze chodziłąm w butach na obcasie, ale potem zamieniłam na wygodne japonki. Moim zdaniem, najlepsze i najwygodniejsze buty wyjazdowe.

 

Powyżej widnieje mój przyszły dom! Hhahahahahaha, z miłą chęcią. I koniecznie z tym ogrodem. Ale wakacje to nie tylko zamki i zwiedzanie. Spełniłam swoje marzenie- zdjęcie w marketowym wózku.

 

Na wyjeździe musi być nie tylko ładnie, ale i wygodnie- zrozumiałam to dopiero wtedy, gdy założyłam poniższe ubrania. Całość sprawdzała się świetnie, może jedynie trochę z butami przesadziłam! 🙂 Całość prezentuje się bardzo optymistycznie.

 

I to jest właśnie najpiękniejsze i najprostsze w wakacyjnych stylizacjach. Wystarczy parę elementów i jesteśmy gotowe. Sukienka, czapka, okulary, buty!

 

Flaming to tegoroczny basenowy i instagramowy HIT. Przyznaję, że bardzo wygodny! 🙂 A poniżej mój ulubiony sposob na ochronę przed słońcem, czyli turban na głowę. UWIELBIAM i wcale nie uważam, że wygląda to źle. Na potwierdzenie mogę dodać, że sporo osób zwracało na niego uwagę.

 

„Bluzka”, którą mam na sobie to strój kąpielowy.

 

I właśnie tak jak ja na powyższym zdjęciu nie wolno robić! 🙂

Było cudownie, cudownie też wrócić tutaj, do Was.

 

Biały trój kąpielowy – H&M
Różowy strój kąpielowy – Oysho
Różowa bluzka – Zara
Japonki czarne – Michael Kors
Japonki brązowe – Tommy Hilfiger
Spódnica różowa – Stradivarius
Granatowa sukienka w paski – Terranova
Biała sukienka bez ramion – Zoë Boutique
Różowe buty na obcasie – Forever21
Czapka w paski -Stradivarius
Okulary – New Look

 

 

 

 

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 16 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!