Co nas smuci?

Cieszy nas pogoda.
Słońce, włoskie lato, ukrop. I cień, cień też nas cieszy.

Cieszą nas czułe słowa, gesty. Miłość nas cieszy. Podwyżka, awans, nowa praca.
Nowy wiersz, kolejny wiersz, Szymborska.

Udany weekend, zdana matura, ukończenie szkoły, rejestracja na wymarzone studia. Dobry wynik z matury, dostanie się do szkoły i koniec rejestracji na studia.
Nowo otwarta galeria. Ubrania. Jedzenie. Meble. Ładne rzeczy. Stare rzeczy i nowe rzeczy też.
Większy parking. Większy parking pod domem. Nowi sąsiedzi z psem. Z dziećmi. Bez psa i bez dzieci.
Cieszą nas podróże, obcy ludzie, nowe kultury. Nieprzewidziane sytuacje i przygody.
Cieszą nas zimne lody, trochę za zimne lody i ciepłe lody.
Cieszą nas skarpety do pary, wygrane wybory i dobry wybór. Pomidorowa mamy, ta, którą zawsze robiła, długo szukany papier toaletowy w sklepie i święta Wielkiej Nocy.

I dokładnie to samo nas smuci.
I to jest bardzo słabe, skoro może cieszyć.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!