Ej!

Nie grasz 4 dni na skrzypach i jest… kaplica. Ejj! Jakiego ja dostaję ścieku, gdy moje palce nie nadążają za moimi myślami! To okropne uczucie, kiedy wiesz, jak coś powinno brzmieć, a nie potrafisz i jesteś bezradny!

Nie śpiewasz miesiąc i nie wyciągasz dźwięku, który kiedyś wchodził Ci „od tak”!

Nie używasz 2 lata języka i po chwili uświadamiasz sobie, że zapomniałeś, jak poprosić o ciemną bułkę w sklepie, wytłumaczyć lekarzowi, że męczy Cię kaszel i katar albo chcesz wymienić ubranie na rozmiar większy.

Dodatkowo nie powtarzasz słówek z francuskiego / libańskiego/ mandaryńskiego więc nawet nie wiesz, jak była wspomniana wcześniej „bułka”, „kaszel” czy „rozmiar”.

Nie latasz dwa lata samolotem i nagle, gdy przekraczasz magiczną styczność z podłożem, masz w głowie dwa miliony obrazów, jak w wiadomościach pokazywali, że ktoś się rozbił.

Nie rozwiązujesz logarytmów z matmy rok (albo w wersji dla matematyki podstawowej- dwa tygodnie) i już nie wiesz, czy to się mnoży, dzieli czy pierwiastkuje.

Nie chodzisz tydzień do szkoły/pracy, a dni przelatują Ci jak przez palce… W zasadzie nie wiesz, że minęło już tyle czasu. A co zdążyłeś zrobić? Obejrzeć kilka nędznych (albo dobrych) odcinków na Netflixie. No, względnie posłuchać nowej płyty na Spotify.

Nie ćwiczysz miesiąc z Chodakowską i nagle podniesienie nogi sprawia Ci takie męczarnie, jakby wchodził na Mount Everest. Nie wspomnę o jakichś szybkich skokach, serii brzuszków czy pompek. Wczoraj tego doświadczyłam! Było okropnie.

Nie czytasz książek, nie chodzisz do teatru, kina, na koncerty (bo oczywiście nie masz czasu) i nagle Twoje życie kulturalne osiąga poziom -100. Wiesz jedynie, że Vega nagrał kolejny ARCYMĄDRY film.


Ej. Zmieńmy to. W podskokach, jak ja na zdjęciu!

 

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!