Genialnie?

Niektórych ludzi nie spotyka się przez przypadek, prawda?

Myślę, że generalnie większość (lub wszystkich) spotykamy „po coś”, ale są takie momenty, kiedy absolutnie jestem o tym przekonana. Sesja nie napawa mnie przesadnym optymizmem. Wręcz odwrotnie.

Tymczasem los uśmiecha się do mnie ostatnimi czasy bardzo ukradkiem. I to w postaci człowieka! Jestem mu za to bardzo wdzięczna.

Po pierwsze sprawdziłam teorię, że myślenie o jakimś celu powoduje, że naprawdę zbliżamy się do tego celu. Ostatnio rozważałam różne opcje siebie samej w wersji przyszłość – czyli mówiąc po polsku – co by tu zrobić, aby robić to, co się naprawdę chce?

I właśnie w tym okresie koleżanka mówi mi (mimochodem) o czymś, co absolutnie chodziło mi po głowie, o czym NIKOMU nigdy nie powiedziałam.

Czy to, co dzieje się poza naszą świadomością, nie jest niesamowite? Absolutnie nie mam wiedzy na temat tego, jak nasze energie łączą nas z innymi jednostkami, ale z moją koleżanką ewidentnie się przyciągnęłyśmy. W idealny dzień i w idealnej chwili – bo powiedziała to, co usłyszeć powinnam!

Wow.

Ale to nie koniec. Bo właśnie dzisiaj, myśląc o wielu innych rzeczach, zupełnie odległych lub bardziej przyziemnych, poszłam na umówione spotkanie z postacią…

… która dała mi tyle ciepła, odwagi, wsparcia, eksperckiej wiedzy, porad, że: O MAMO!

Przypadek? Nie sądzę. 🙂

W takich chwilach myślę, że wszystko dzieje się po coś, że scenariusz życia wcale nie jest szekspirowską tragedią, że warto myśleć o tym, co się myśli, bo potem się to spełnia. Nagle, ni stąd, ni zowąd, spotykamy kogoś, kto mówi nam coś, kto dodaje nam otuchy lub dzięki komu wpadamy na genialne pomysły.

Jak bym to podsumowała jednym słowem? Genialnie.

Photo by Ashley Batz on Unsplash

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!