Japonia. Nowoczesność.

O Japonii można napisać trzy tomy (każdy po 600 stron), a i tak nie wypowie się w pełni wszystkiego, co by się chciało wypowiedzieć. 🙂
Profesjonalne opracowania wycieczek, tego, co zwiedzić lub kupić, zostawiam znawcom pisania przewodników.

U mnie za to, zresztą jak zwykle, parę wpisów z serii „moimi oczami”, czyli o wszystkim, co najbardziej zapisało się w mojej pamięci, głowie i… sercu.


Kiedyś kochałam się w nowoczesności na zabój. Mój dom miał być nowoczesny. Z dziwnymi lampami, smukłymi kanapami, szklanymi stołami etc.

Miało w nim być czysto jak na zdjęciach z katalogów. I te pięknie ustawione szpilki w olbrzymiej szafie…
Hm. Dziś totalnie z tego rezygnuję! Przede wszystkim na rzecz ciepła i przyjemności. Z ciepłymi kapciami i miękkimi skarpetami zamiast szpilek. Może być i z lekkim bałaganem. 🙂

Natomiast inną (od wyżej opisanej) nowoczesnością charakteryzuje się Japonia.
Ich modernizm jest ściśle związany z tradycją. I praktyką.

Ich nowoczesność nie polega na byciu jak najbardziej „odjechanym” od rzeczywistości, ale opiera się na dostępności, prostocie i funkcjonalności. Tak, aby drugiemu człowiekowi (a przy okazji i nam) żyło się lepiej.

Jakieś przykłady?
System toaletowy, gdzie oprócz podgrzewanej deski, muzyki zagłuszającej ewentualne hałasy i natrysków, znajdziemy także kilka opcji spłukania wody.

Prawdziwe CONVENIONED MARKETY, czyli sklepy, gdzie wszystko przygotowane jest „pod klienta”. Gdzie można kupić śniadanie, obiad i kolację. Od tak. Take away. Może być nawet na ciepło. Dają sztućce. Pałeczki też dają. Toalety mają!
I to wszystko na jakim poziomie! I jedzenie też dobre. Do tematu jedzenia jeszcze wrócę.

Chyba najlepiej na świecie zaprojektowana i zrealizowana sieć kolei, ciuchci, metra i autobusów na świecie. Najszybsze pociągi świata – Shinkanseny- dostępne co 10 minut? Praktycznie zero opóźnień i możliwość dojechania do „największej dziury” za pomocą komunikacji miejskiej. Cudo.

System zamawiania jedzenia- jeszcze zanim się wejdzie do knajpy! Na wielkim ekranie wybiera się opowiednie danie, następnie opłaca i dopiero po zrealizowaniu transakcji, drzwi się otwierają i klient może wejść do środka.

A najlepsze jest to, gdy taka nowoczesność-funkcjonalność to tylko dodatek do całej gamy zabytków kulturowych i przepięknej tradycji. Ale o tej części w następnym wpisie!

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!