(NIE) konieczne?

Dzisiaj będzie inaczej niż zwykle, czyli tak jak zwykle. 🙂 Żartowałam. Dzisiaj będzie o tym, co niepotrzebne w modzie, czego nie warto kupować i dlaczego.

Miałam Wam o tym tak naprawdę pogadać na snapie, ale stwierdziłam, że temat jest na tyle ciekawy i spory, że lepiej go uwiecznić w miejscu, które „trzyma się dłużej” niż snapchat. Z reguły blogerki mówią o tym, co kupować, a nie odwrotnie. Ale mnie ta odwrotność od rzeczywistości zawsze bardzo fascynowała, więc piszę, jak czuję.

Zatem, czego NIE kupować?

 

  • Płaszcz prochowiec

prochnik.pl

Ok, każda z nas chciałaby mieć w swojej szafie prochowiec Burberry; zgadzam się, że jest piękny. Ale wiecie, jak rzadko w ciągu roku się go nosi? Od kilku lat z moją mamą się śmiejemy, jak bardzo jest on niepotrzebny. Pogoda w Polsce jest taka, że albo trzeba chodzić w zimowych, „ziemniakowych”, grubych kurtkach (jak TUTAJ), bo… wieje chłodem :), albo temperatura skacze do 20 stopni i na nic płaszcze wiosenne. Prochowiec jest za lekki, aby rano, gdy wychodzę z domu (przed 7.00), było mi w nim ciepło, za to po południu byłoby mi w nim za gorąco. Gdybym mieszkała we Włoszech, z pewnością byłby to mój pierwszy zakup. Niestety, jeszcze nie mieszkam. 🙂

 

  •  Lakierowane spódnice

allani.pl

Pragnęłam taką mieć, z całego serca! Naprawdę, byłam pod wrażeniem każdej stylizacji z użyciem lakierowanych materiałów do momentu… aż ich nie przymierzyłam. Klei się to do skóry niemiłosiernie!!! A jakby tego było mało, to jeszcze podjeżdżają do góry i trzeba się cały czas poprawiać. Piękna inwestycja, ale, ubolewam, mało praktyczna.

 

  • Przezroczyste kurtki

zara.com

To nie jest tak, że tych rzeczy nie wolno kupować, bo są brzydkie. Wręcz przeciwnie, są piękne! Chodzi mi jednak o to, że jeśli mamy w portfelu 200zł, to może lepiej się dobrze zastanowić, zanim zainwestujecie w jedną z tych rzeczy. Nie są KONIECZNE. 🙂 Ta kurtka akurat jest śliczna, ale czy warta 200zł? Można nawet powiedzieć, że jak na Zarę i ich oryginalne pomysły, to nie tak dużo. Powiedzmy nawet, że byłabym skłonna ją kupić. Ale ile razy bym ją założyła? Z dwa…? Bo do czego? Polska to nie Anglia, że pada. W Polsce jest zimno. W zimne dni taka kurtka odpada, w te cieplejsze (15-20 stopni) też będzie Wam w niej z a zimno, a w te naprawdę ciepłe nie wytrzymacie w plastiku. 🙂 Dlatego odradzam, pomimo, że moja modowa część serca mówi „tak”.

 

  • Spódnice „dwuwarstwowe”

H&M

Ten przykład jest akurat naprawdę OKROPNY! Tak przy okazji, koronki i falbanki to dobry duet dla dziewczynek lat 8. Dwuwarstwowych spódnic (krótsza z dłuższą w jednym) nie rozumiem i nie będę rozumieć. Ni to długość ‚długa’, ni ‚krótka’. Może warto się zdecydować na jedną z?

 

  • Przezroczyste torebki

zara.com

Bardzo ładna torebka, ale kiedy jest pusta. A przecież nie będziesz chodzić z pustą torebką? Moja, ponieważ ważny 100000kg i zawiera w sobie zaopatrzenie wojskowe, kosmetyczne, chusteczkowe, jedzeniowe etc, przezroczysta by być nie mogła. 🙂 Taki materiał dodatkowo szybko się rysuje.

 

  • Workowate kombinezony

zara.com

Nawet bardzo szczupła modelka wygląda w tym grubiej. A co, jeśli nie jest się modelką? 🙂 Luźny krok był modny, kiedy byłam jeszcze w podstawówce, ale teraz widzę, jak bardzo było to okropne!!! Wrrrr.
Część kobiet w w ogóle nie akceptuje kombinezonów. Ja jestem skłonna, jeśli są dopasowane, a nie przypominają worek na ziemniaki. 🙂

 

  • Krótkie kurtki, za duże spodnie, buty z grubym zapięciem wokół kostki

Mango

Wow! Mango, co się stało? 🙂 Jestem bardzo tolerancyjna, ale może tutaj już troszkę przesadziliście? Luźne spodnie są ok, jeśli nie są za luźne na tyłku, udach, łydkach. Jak jest wszędzie luźno, to jest ZA LUŹNO.
Krótkie kurtki (za pierś) mało praktyczne, chyba, że jest się posiadaczem pięknego, płaskiego brzuszka, to można.
No i jak sobie nogi obwiążecie takimi biczami, to Was skróci o połowę i doda paru kilogramów. Nie róbcie sobie źle.

 

Mam nadzieję, że wpis, choć nieco inny, również przydatny i ładny. Można zostawić komentarz. Można.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!