ROBIMY TO!

Spotkałyśmy się z dziś przyjaciółką i każda zaczęła wymieniać, czego jeszcze nie zrobiła, a miała… Bo nie zdążyła!

No, nie tylko o tym rozmawiałyśmy. Ale o tym też!

Że ona to szafki do pomalowania zostawiła na środku pokoju i poszła ze mną na rower…
A ja to nawet na ten rower się spóźniłam, bo siostra głodna, obiad niegotowy, a pranie czekało…
I jeszcze nie wiem, kiedy książki przeczytam, a nie zrobiłam kolejnych 100 rzeczy, o które ktoś mnie prosił. Włosy też nieumyte, więc od razu -10 do poczucia własnej wartości.

Najlepsze? Że w ogóle nam się nie chciało tego zmieniać. To znaczy chciało, ale jakoś tak gorzej z przełożeniem tego na czyny.
Że byśmy tak obejrzały film na Netflixie, ale na pewno nie grały na skrzypcach… Że walizka to może poczekać do wieczora… Że takie biedne jesteśmy, a przecież trwają wakacje.

Lody zjadłyśmy! Na to był czas i ochota.

No i na koniec spotkania, ja już bardzo zdenerwowana na siebie, mówię do przyjaciółki: ZAKŁADAM SIĘ Z TOBĄ. Robimy challenge. Wymieniam Ci wszystkie rzeczy, które dzisiaj zrobię. Ty wymieniaj swoje i o 23.00 zdamy sobie z tego relację- jak nam poszło.

Jest 17.00, minęło 2,5 godziny, a ja jestem w DOczasie (przeciwieństwo NIEdoczasu). 🙂
I jeszcze posta piszę, i zaraz chyba sobie jeszcze coś powrzucam do tej listy, bo będzie mi się nudzić.

Spróbujcie tego! ROBIMY TO?!

A zdjęcie nie ma z tym wszystkim nic wspólnego, ale bawi mnie fakt, że kupiłyśmy z babcią basen w księżniczki dla niemowlaków. Więc przebrałam się na różowo i siedzę w basenie. W sensie siedziałam- kilka dni temu. Bo teraz realizuję challenge!

 

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!