Scool?

Rankingi liceów wciąż prześcigają się w tym, które z nich jest najlepsze. Jedni stawiają na testy kuratoryjne i wygrywają ilością laureatów, drudzy skupiają się na testach gimnazjalnych/maturach, trzeci biorą pod uwagę oceny i zainteresowania. Podczas tegorocznego festiwalu „Perspektywy 2016”, na którym prezentują się prawie wszystkie szkoły, miałam okazję zaobserwować lub przyjrzeć się bliżej niektórym… Szkołom Marzeń.

Czy taka w ogóle istnieje? Szkoła to wciąż tylko szkoła. Ok, w niektórych rzeczywiście znajdziecie więcej godzin rozszerzonego przedmiotu, w drugim więcej godzin angielskiego czy dodatkowe zajęcia, ale prawda jest taka, że licea, przynajmniej dla mnie, niewiele się między sobą różnią. Każdy musi odbyć te 6 godzin polskiego tygodniowo. Każdy ma matmę i przyrodę, z czasem też rozszerzenia. Coś poza tym?

A no właśnie! Szkoły prześcigają się w swoich zapewnieniach. W zasadzie z prezentacji każdej z nich wynika, że w szkole prawie w ogóle się nie pracuje, a wiedza sama wchodzi do głowy.

Bzdura! Nie mam zamiaru się wymądrzać, bo sama jeszcze nie jestem pewna, do której wybrać się od września, ale chciałam Wam uczulić na kilka rzeczy!

1. Nie wierz we wszystko, co usłyszycie na Dniach Otwartych, nie wierzcie w każde słowo uczniowskie, nauczycielskie czy nawet dyrektorskie. Przecież nikt nie będzie mówił źle o swojej placówce.

2. Porozmawiaj ze znajomymi. Może mają jakąś wiedzę na temat liceum, o którym mówisz? Może ktoś zna kogoś, kto zna kogoś, kto tam chodzi? Nigdy nie wiesz! Świat jest mniejszy, niż Ci się wydaje.

3. Nie bój się pytać. Będę Was męczyć tym hasłem, bo wiem, że mądrymi pytaniami można rozwalić nie jedną ŚWIETNĄ szkołę, która przygotowała sobie świetny scenariusz Dni Otwartych.

4. Nie sugeruj się wyglądem strony internetowej. Strona internetowa świadczy o sprawności informatyka, a nie poziomie matematyki, nauczycielach i podejściu do ucznia.

5. Dowiedz się więcej! Skonfrontuj swoje przemyślenia na różnych forach internetowych. Zobacz, co o danej szkole mówi Wujek Google, jej absolwenci, osoby w jakikolwiek sposób związane z tym miejscem.

6. Nie ma ideałów. Nie ma idealnych szkół.

7. Nie szukaj Akademii Nicnierobienia. Szkoła jest od tego, żeby się uczyć. Odpoczywać można w domu i na wakacjach.

8. Szukaj szkół z dobrym dojazdem. Na ten temat mogę się szerzej wypowiedzieć. Sama wstaję o 6.00 rano, aby dojechać na czas do gimnazjum. Nie wybieraj miejsc, do których dojazd trwałby (przy dobrych wiatrach) 1,5h. To istna mordęga i kompletna strata czasu. Zanim dojedziesz do szkoły, już będziesz zmęczony.

9. Kontaktuj się z rodzicami. Wiem, że może głupio to brzmi. Jesteśmy już PRAWIE dorośli i teoretycznie nie potrzebujemy niczyjej pomocy. Osobiście bardzo cenię zdanie i bardzo ciekawe, krytyczne i często trafne spostrzeżenia moich rodziców, dlatego na Dni Otwarte zawsze idą ze mną. Rodzice to nie obciach.

Prywata: Słyszałam, że kilka PRESTIŻOWYCH szkół oprócz imienia i miejsca w rankingu, nic więcej nie mogą zaoferować. Sprawdź, w jaki sposób w danej szkole nauczyciele traktują (również odnoszą się) do ucznia, czy rzeczywiście jest tyle godzin rozszerzeń, ile jest napisane na stronie. Tak, tak. Niestety to też się zdarza!  Sprawdź też uczniów. Jak? Choćby na Facebooku. Czy to ludzie, którzy balangują po nocach? Jeśli tak, to chyba następnego dnia nie siedzą w ławkach gotowi o 7.58… Miej oczy szeroko otwarte!

Powodzenia!

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!