#selfie vs. Photography

Na samym początku pragnę Was bardzo serdecznie przeprosić za tak długą nieobecność, która była spowodowana moją chorobą! Mam nadzieję, że mi wybaczycie!

Dziś chciałabym z Wami pogadać na znane już kilku lat „selfie”. Selfie- zdjęcie „z ręki”, również znane są te w lustrze. Takie zdjęcia obiegły cały świat, bo nawet na słynnym Festiwalu w Cannes takie się pojawiło! Dlaczego stało się aż tka popularne? No właśnie. Takie filozoficzne pytanie mnie ostatnio naszło.

Odpowiedzi jest kilka. Pierwsza może dotyczyć tego, że nie potrzebujemy już nikogo do pomocy przy zrobieniu zdjęcia (duże ułatwienie dla tych bojących się poprosić o zrobienie takiego). Oprócz tego na ekranie możemy widzieć swoją twarz, a co za tym idzie- zdjęcie prawie zawsze nam się podoba (mamy stałą możliwość kontrolowania swojego wyglądu). Zapominamy o tym, że właśnie dlatego często wyglądamy na nich nienaturalnie.

IMG_4354

Selfie zostało jeszcze bardziej rozpropagowane dzięki aplikacji Snapchat.

A co będzie, gdy przeminie era selfie? Na razie takiej nie przewiduję, choć te zdjęcia stały się zdecydowanie mniej pożądane niż jeszcze rok temu. Wymyślono za to #kijoweselfie, czyli zdjęcie, które wykonujemy za pomocą selfie sticka. Dzięki niemu obejmujemy na zdjęciu więcej osób lub szersze tło.

IMG_6300

Za to gdy mamy jakiś trend, szybko pojawia się też ANTYtrend. Zapamiętajcie to sobie- działa na każdej płaszczyźnie życia!

Moja miłość- fotografia i zdjęcia- robione mnie lub różnym przedmiotom! I chociaż smartfony prześcigają się w swoich funkcjach, nic nie zastąpi prawdziwego aparatu. Nietania sprawa, ale za to z jakim efektem! Zdjęcia to dla mnie pamiątka, kuferek ze wspaniałym bagażem wspomnień, trzeba je mieć, wydrukować, a nie widzieć na ekranie. Przecież w każdej chwili mogą zniknąć.

IMG_1182

IMG_1162

I chociaż modniejsze dziś są małe zdjęcia Polaroidów, które też bardzo lubię, drukujcie swoje wspomnienia, miejcie je przy sobie, żeby nikt Wam ich nie odebrał. Za kilka lat mogą się okazać bezcenne.

IMG_0975

Fotografujcie piękno, które nas otacza. A co zrobić (oprócz sprzętu), aby zdjęcia były jak najlepsze? Już wkrótce zdradzę Wam sekret!

Wszystkie zdjęcia zostały wykonane przeze mnie. Smartfonem lub Aparatem Cannon.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!