Sprawdź, czy nie zmieniłeś zdania

Jako dziecko uwielbiałam banany. Naprawdę.

Niestety (lub stety), pewnego dnia moja opiekunka powiedziała, że ich nie znosi, bo śmierdzą.

I nagle się stało. Wielki Wybuch Bananowy.
Nie tykałam bananów przez następnych 8 lat. Moja mama do tego stopnia się przyzwyczaiła, że nie jem bananów, że gdy ostatnio brałam go do szkoły, wyrzuciła: „Przecież Ty nie jesz bananów”.

Ha, ha.
Nieaktulne.

Otóż już jem.
Nie wiem, czy to przez zapach, bo właściwie to bardzo mi się podoba, czy przez konieczności życiowe – przecież każdorazowe kupowanie kanapki na mieście prowadzi do bankructwa. Banan wzięty z domu w takich okolicznościach smakuje lepiej.
W każdym razie jem.

To jednak nie banany zainspirowały mnie do pisania o tym wszystkim na blogu.

Ostatnio miałam okazję uczestniczyć w warsztatach w Teatrze Witkacego w Zakopanem. Będąc jeszcze w gimnazjum, wraz z moją ówczesną klasą, odwiedziliśmy to miejsce, aby obejrzeć spektakl.
Oj, jak mi się wtedy nie podobało! To było dla mnie dziwne, straszne (bo aktorzy w ciemności pojawiali się między nami) i bezsensowne. Wiedziałam, że zbyt szybko tam nie wrócę.

Przez 5 lat o Witkacym zdążyłam się czegoś więcej dowiedzieć i… wrócić też do samego teatru.
Początkowo warsztatowo, ale jak można być w Witkacym i nie pójść wieczorem na występ? Otóż można, ale tym razem poszłam. 🙂

Jestem zachwycona. Oczywiście sztuką, którą widziałam, bo „Operetka”, to prawdziwe Dzieło.
No i ten Gombrowicz był taki zrozumiały, jak nigdy wcześniej!

Gra aktorska, stroje, światła, scenariusz, muzyka – wszystko na absolutnie najwyższym poziomie.

I tak sobie właśnie myślę, że trzeba wracać i sprawdzać, czy wciąż czegoś nie lubimy. Bo nagle może się okazać, że nasza nienawiść przerodzi się w miłość. A o miłość chyba przede wszystkim nam chodzi.
O miłość. I nic więcej.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!