Znajdź swoją grupę

Znacie chyba doskonale szkolne gry, kiedy nauczyciele zmuszali Was do przebywania z daną osobą
w grupie? Co gorsze, kazali odliczać do trzech i tak tworzyły się antagonistyczne zespoły, walczące przeciw sobie. Nienawidziłam tego.

Jakim prawem ktoś decydował za mnie, z kim stoczę walkę?! 🙂

A tak naprawdę, wcale nie było to takie złe, bo udawało mi się otworzyć nieco na osoby, do których normalnie nie powiedziałabym nic więcej oprócz: „cześć”.

Nie w tym sensie jednak chciałam mówić o szukaniu swojej grupy!
Każdy z nas obdarzony jest jakimiś talentami, czymś szczególnym się interesuje. Przynależymy do różnych grup społecznych; spotykamy się z sąsiadami czy przyjaciółmi na grillu, chodzimy do kościoła, a może organizujemy rejsy po Wiśle z rodziną.

Zauważyłam, że ludzie, którzy aktywnie biorą udział w danej społeczności, są szczęśliwsi.
Są zadowoleni, kiedy muszą się rano ubrać, pomalować i wyjść do ludzi.
Kiedy po pracy wracają do domu i szykują kolację dla zaproszonych gości.
Kiedy, co lepsze, po pracy idą do kolejnej „pracy”, by zrobić coś dobrego (może i lepszego). A na pewno czegoś, co przyniesie im dużo radości. Inaczej by pewnie nie szli.

Jestem przeszczęśliwa, że w swoim życiu odnalazłam grupę (niejedną, ale o jednej mowa), która w 100% mnie ciekawi, inspiruje, która ukształtowała mnie jako człowieka, która ukierunkowała moje zainteresowania i rozjaśniła spojrzenie na… scenę. Tak, bo mowa o artystycznej społeczności.

Takie grupy powodują, że nagle chce Ci się zapylać po zajęciach w liceum na kolejne zajęcia. Że chce Ci się siedzieć z tymi ludźmi w wolnym czasie, a czasem i w weekendy (nie wiem, co miałam na myśli oddzielając wolny czas od weekendu, ale myślę, że rozumiecie). Z czasem zaczynacie się całkiem lubić. Zapraszacie kogoś na swoje urodziny, zaczynacie chodzić wspólnie na imprezy. Zdarza się, że ktoś Ci się nawet z tej grupy spodoba (no, wtedy to akurat może zacząć się sypać). 🙂

Grupa przestaje być wówczas jedynie zbiorowością, w której i Ty- bardziej lub mniej przypadkowo- się znalazłeś.

O czym mowa?
O szkołach, o organizacjach, kołach zainteresowań, o orkiestrach, chórach, fanach danego sportu czy klubu…

Rozumieją to tylko Ci, którzy tego doświadczyli.
Biedni Ci, którzy wciąż nie wiedzą, o czym usiłuję tutaj pisać od kilkunastu minut.

Ale szukajcie!
Żeglujcie, grajcie na trąbkach, lepcie domki z plasteliny albo stawiajcie wiatraki w Amsterdamie, ale szukajcie! Bo warto. Mówię Wam. Grupa przestaje być wówczas tylko grupą, a staje się częścią Was.

marysiaczok

Cześć, nazywam się Marysia Czok, mam 18 lat i pochodzę z Warszawy. Od sierpnia 2015 roku prowadzę bloga modowo-lifestylowego. Oprócz tego gram na skrzypcach i śpiewam. Mam nadzieję, że do mnie dołączysz!